fbpx

Praca w drewnie własnymi rękoma, za pomocą prostych ręcznych narzędzi, daje mi za każdym razem wspaniałe doznania, ich pełnie i różnorodność. Wszystkie zmysły są zaangażowane w kształtowanie drewna, każda chwila to kolejne odkrycia.

To dźwięk pracujących narzędzi. Ten lekki gwizd gdy nóż strugu odcina cieniutka warstwę drewna nadając jej gładkość.

To zapach rozgrzanego w czasie pracy drewna. Zapach słodkiej sosnowej żywicy, i gorzkiego dębu

To odczuwanie pod palcami każdego szczegóły i bogatej struktury drewnianej powierzchni.

I to właśnie dotyk jest tym zmysłem którego Ty użyjesz oceniając moją pracę, wysiłek i umiejętności.

Jednak to co dotykasz na co dzień nie jest drewnem. To wykończenie nałożone na drewno. Wykończenie które ma wydobyć pełne bogactwo jego piękna. Wykończenie które ma zapewnić długie trwanie tego piękna w twoim domu.

Bardzo starą techniką jest uszlachetnianie drewna z użyciem wosku pszczelego. Przez długie stulecia woskowanie było podstawową metodą zabezpieczania drewna. Dostępność wosku, łatwość użycia, łatwość odnawiania stanowi o jego zaletach.

W użyciu był czysty wosk pszczeli, jego mieszanki z innymi woskami, z żywicami oraz barwnikami.

Metoda jego użycia jest prosta, jednak i tu stosowano różne techniki. Na „ordynaryjne” meble był po prostu nakładany. Bez zbytniego wcierania ani polerowania.

Był także stosowany w formie płynnej. Nakładana pędzlem gruba warstwa wsiąkała w drewno. Następnie nadmiar był zbierany i mógł być użyty ponownie. Ta metoda jest użyteczna zwłaszcza dla miękkiego drewna.

Jednak to polerowane drewno jest tym najpiękniejszym sposobem użycia wosku.

Każdy warsztat miał z pewnością swój własny sposob na najlepsze woskowane drewno. W literaturze opisanych jest kilkoma sposobów, kilka narzędzi używanymi do polerowania.

Jest to polerowanie kawałkiem miękkiego drewna powierzchni drewna twardego. Używano do tego także klocka korkowego lub ciasno związanych włókien trwa (Andre Roubo Polissoir).

Mocne, energiczne i długie wcieranie wosku w drewno powoduje ściśnięcie jego powierzchni, skompresowanie, zbicie razem zewnętrznych włókien i nadanie mu wyśmienitego połysku z jednoczesnym wydobyciem rysunku słojów.

To właśnie tą technikę, woskowanie z polerowaniem, zdecydowałem się użyć jako wykończenie dla lustra nad którym pracuję.

Lustro to powstaje z drewna odzyskanego z starej dębowej szafy. Szafy wydartej z czeluści wilgotnej piwnicy gdzie w zapomnieniu niszczało.

Szafy dużej, trzy drzwiowej, z szufladami. Wykonanej w większości z dębu oraz sosny jako drzewa drugorzędnego. Szafy niegdyś pięknej. Dziś będącej już tylko luźnymi kawałkami.

Jedne z drzwi tej szafy posiadały duże lustro. I właśnie te drzwi, wraz z lustrem, ocalały nienaruszone. I to z tych drzwi powstało lustro stojące nad którym prace dobiegają końca.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *