fbpx

Szuflady w meblach to takie oczko w głowie stolarzy. Po tym czy przesuwa się płynnie, nie zacina, nie szura, będzie oceniana jego praca. Nie ważne jak piękne drewno zostanie użyte do zbudowania, i jak wspaniałe wszystko inne będzie. Szuflada musi dobrze działać.

Krok pierwszy.
Najważniejsze jest by była prosta. Jakiekolwiek skrzywienie (kąt inny niż 90 stopni), jakiekolwiek zwichrowanie będzie bardzo uciążliwe do naprawienia.

Krok drugi, pasowanie.
Szufladę robi się nieco za dużą do otworu w którym ma się poruszać. Przód (lico) wchodzi na wcisk, a boki są wklejone w taki sposób by wystawały poza lico. Taką szufladę, wiór po wiórze, dopasowuje się do otworu. Dwa wióry z prawej, trzy z lewej i sprawdzam. Wchodzi do połowy. Trzy wióry z końca, jeden z przodu, wchodzi więcej. I tak aż wejdzie cała i jeszcze odrobinę zestrugać by chodziła płynnie.

Gotowe.






1 Komentarz

janusz · 16 października 2018 o 11:42

fajna robota, ulmia tez fajna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *